|
׀ Historia
׀
Duszpasterstwa ׀
św. Jadwiga Królowa
׀ Kontakt ׀
Święta Jadwiga Królowa - nasza Patronka
Kalendarium życia i najważniejsze daty
związane z Jej osobą:
1374 II 18
prawdopodobna data urodzin Jadwigi trzeciej córki
Ludwika Andegaweńskiego i Elżbiety zwanej najmłodszą
Bośniaczką, wnuczki Kazimierza Wielkiego, ostatniego
piastowskiego króla Korony Polskiej
1378 VI
zaręczyny czteroletniej Jadwigi z 8-letnim Wilhelmem
Habsburskim w Hainburgu nad Dunajem
1378-79
pobyt Jadwigi na dworze wiedeńskim
1384 X 13
Jadwiga przybywa do Krakowa
1384 X 16
koronacja Jadwigi na króla Korony Polskiej w
Katedrze Wawelskiej
1385 VIII 14
zawarcie układu w Krewie (książę Litwy Jagiełło
wyraża wolę zawarcia ślubu z Jadwigą i przyjęcia
wraz ze swym krajem chrztu; unia personalna Korony i
Litwy)
1385 VIII 15
upływa termin zamierzonego pierwotnie na dworze w
Budzie terminu wydania Jadwigi za Wilhelma Habsburga
1386 II 1
wydanie w Lublinie uroczystego aktu zaproszenia
Jagiełły do objęcia tronu polskiego
1386 II 15
Chrzest Jagiełły, który przyjął imię Władysław
1386 II 18
ślub Jadwigi z Jagiełłą w Katedrze Wawelskiej
1386 III 4
Koronacja Władysława Jagiełły na króla Polski
1387 II
oficjalne wprowadzenie wiary katolickiej na Litwie
1387
Jadwiga staje na czele wyprawy, w wyniku której
przyłączona zostaje do Korony Ruś Halicka wcześniej
zajęta przez Węgrów
1387 III 8
Królowa Jadwiga wjeżdża do Lwowa
1390
nawiązanie korespondencji z Krzyżakami (poruszenie
ważnych politycznych kwestii, wykazanie
nieustępliwości wobec żądań krzyżackich)
1393
pośrednictwo Jadwigi w ugodzie między Jagiełłą a
Witoldem
1397
rokowania z Krzyżakami w sprawie odzyskania Ziemi
Dobrzyńskiej, odwrócenie widma wojny
1397
uzyskanie zgody papieża na otwarcie Wydziału
Teologicznego na Uniwersytecie Krakowskim
1399 VI 22
narodzenie się córki Elżbiety Bonifacji
1399 VII 15
śmierć córki Bonifacji
1399 VII 17
w Krakowie, w wieku 25 lat w opinii świętobliwości
umiera Królowa Jadwiga
1400
wznowienie działalności założonej przez Kazimierza
Wielkiego Akademii Krakowskiej dzięki darom
ofiarowanym przez Królową Jadwigę w ostatnich latach
jej życia
1426-50
prace powołanej przez Wojciecha Jastrzębca komisji
dla przygotowania kanonizacji Królowej Jadwigi
(liczne cuda przy grobie Jadwigi zapisane m.in.
przez Jana Długosza)
1887
odnalezienie w podziemiach Katedry Wawelskiej
śmiertelnych szczątków Królowej Jadwigi
1902
Antoni Madeyski w Rzymie wykonuje sarkofag Jadwigi
wzorowany na renesansowym nagrobku Ilarii del
Caretto znajdującym się w Lucce
1949
przeniesienie do sarkofagu Madeyskiego szczątków
Królowej Jadwigi wydobytych z jej grobu znajdującego
się obok ołtarza głównego. Umieszczenie w gablocie
przy sarkofagu Jej insygnii grobowych.
1979 VI 8
potwierdzenie kultu Królowej Jadwigi podczas Mszy
św. odprawionej w Katedrze Wawelskiej przez papieża
Jana Pawła II; Mszę tę uważa się za równoznaczną z
mszą świętą beatyfikacyjną
1986
rozpoczęcie procesu kanonizacyjnego błogosławionej
królowej Jadwigi
1987 VI 5
przeniesienie relikwii błogosławionej Jadwigi do
ołtarza Pana Jezusa Ukrzyżowanego
1987 VI 10
uroczysta Msza św. Odprawiona przy relikwiach bł.
Jadwigi przez papieża Jana Pawła II
1997 VI 8
kanonizacja Królowej Jadwigi przez papieża Jana
Pawła II w czasie Mszy św. na krakowskich Błoniach.
Poświęcenie przez Ojca Świętego kamieni węgielnych
pod budowy kościołów, m/n pod budowę kościoła pod
wezwaniem Świętej Królowej Jadwigi na Klinach
Borkowskich w Krakowie
Życiorys św. Jadwigi
Jadwiga Andegaweńska przyszła na świat 18
lutego 1374 roku w Budzie, jako trzecia
najmłodsza córka króla węgierskiego Ludwika i
Elżbiety, księżnej bośniackiej. Ród Jadwigi panował
na Węgrzech od wieku XIV. Książęta francuscy Anjou
dzięki poparciu papieży objęli w posiadanie
królestwo Sycylii i Neapolu. Karol Robert Anjou
objął tron węgierski, a w roku 1320 ożenił się z
Elżbietą, córką króla polskiego Władysława Łokietka,
siostrą Kazimierza Wielkiego. Ich synem był Ludwik I
Węgierski, ojciec Jadwigi. Jako najbliższy krewny po
zmarłym bez potomka męskiego Kazimierzu Wielkim
objął tron polski. Wśród francusko-neapolitańskich
przodków Jadwigi znajduje się św. Ludwik, biskup
Tuluzy (+1297), co miało znaczenie w wychowaniu
religijnym córek, mogących się pochwalić, że mają w
swoim rodzie świętego.
Rodzice planowali dla Jadwigi małżeństwo z Wilhelmem
Habsburgiem. Dzieci połączono warunkowym ślubem
(1378), by go dopełnić w ich wieku dojrzałym, gdy
Jadwiga będzie miała lat 12, a Wilhelm lat 16. W
chwili zawarcia ślubu warunkowego mieli zaledwie -
Jadwiga 4 lata, a Wilhelm 8 lat. W nadziei na
przyszły ślub wysłano Jadwigę do Wiednia. W tym
wszakże roku zmarła najstarsza córka Ludwika
Węgierskiego, Katarzyna. W tej sytuacji odwołano
Jadwigę na Węgry.
W 1382 roku umiera Ludwik Węgierski i plany związane
z Jadwigą ulegają gwałtownej zmianie. Po jego
śmierci panowie małopolscy nie zgodzili się ani na
kontynuację unii personalnej z Węgrami, ani na
regencję Zygmunta Luksemburskiego - męża Marii,
siostry Jadwigi. Wówczas to powstała koncepcja
oddania korony polskiej Jadwidze i w perspektywie
połączenia Polski unią z Litwą. Panowie wielkopolscy
chcieli natomiast osadzić na tronie krakowskim
Ziemowita IV, księcia Mazowsza, by tę ziemię
pozyskać dla Polski. Przetargi trwały dwa lata, bo
także Elżbieta żywiła jeszcze nadzieję na koronę
polską. Podobne starania czynił książę Opola,
Władysław. Kiedy jednak panowie małopolscy zagrozili
zerwaniem unii z Węgrami, Elżbieta przyjęła warunki
postawione przez stronę polską i zgodziła się na
wyjazd Jadwigi do Polski.
Dnia 16 października 1384 roku
arcybiskup gnieźnieński, Bodzanta, dokonał koronacji
10-letniej Jadwigi. Wilhelm jednak nie myślał
bynajmniej rezygnować z nadziei na uzyskanie
polskiego tronu. Powołując się na prawo małżeńskie
przy poparciu Władysława Opolczyka zdołał wejść do
Krakowa. Nie wpuszczono go wprawdzie na zamek, gdzie
mieszkała Jadwiga, ale pozostał w pobliżu zamku, w
domu Gniewosza z Dalewic, zaufanego rycerza
Opolczyka. Młodzi widywali się w towarzystwie osób
najbliższych. Kiedy jednak pertraktacje z Jagiełłą
były już bliskie finalizacji, zmuszono Wilhelma do
opuszczenia Polski. Jadwiga szczerze pokochała
Wilhelma. Dlatego jego wydalenie przeżyła bardzo
silnie. Doszło do tego, że usiłowała zbiec z Wawelu,
nawet furtę, którą przed nim zamknięto, rąbała
toporem, wziętym od straży. Na szczęście biskup
krakowski i panowie zdołali przekonać szczerze
religijną królowe, że swoją ofiarą osobistą
przysporzy wiele chwały Bożej, bo obietnicą
ochrzczenia Litwy związał się Jagiełło. Poza tym
połączenie Polski z Litwą czyniło Polskę obszarem
trzykrotnie większą. Unia Litwy z Polską umożliwiała
natomiast Litwie zapewnienie obrony przed
Krzyżakami, którzy coraz śmielej wdzierali się w jej
obszary. Wreszcie wśród tarć i walk o tron litewski
umacniało to zdecydowanie pozycję Jagiełły. Dnia 1
lutego 1386 roku, po wyrażonej przez Jadwigę zgodzie
na ślub z Jagiełło aktem wystawionym w Wołkowysku,
posłowie polscy zaprosili Jagiełłę formalnie na
objęciu tronu. Dnia 15 lutego Jagiełło był już na
Wawelu i tegoż dnia odbył się jego Chrzest. Ponieważ
wielki mistrz krzyżacki odmówił uczestniczenia przy
Chrzcie Jagiełły jako ojciec chrzestny, w tym
charakterze został zaproszony książę Władysław
Opolczyk. Na matkę chrzestną króla zaproszono
Jadwigę z Melsztyna Bilecką. Jagiełło przybrał sobie
imię Władysława. Dnia 18 lutego tegoż roku (1386)
odbył się ślub Władysława Jagiełły z Jadwigą w
katedrze krakowskiej. Tam również 4 marca odbyła się
koronacja Jagiełły na króla polskiego. Najnowsze
analizy historyczne mówią, że Jagiełło miał wówczas
24-25 lat, Jadwiga - 12. Tak więc Jagiełło był od
Jadwigi starszy o ok. 12 lat. Można powiedzieć, że
godząc się na ślub z Jagiełło, Jadwiga złożyła swoje
życie w ofierze dla Boga i dla Polski. Wiosną tego
samego roku para królewska udała się do
Wielkopolski, gdzie król uspokoił tamtejszych panów,
mianując na wojewodę wielkopolskiego ich kandydata,
Bartosza z Odolanowa. Wczesną wiosną 1387 roku
wyruszył król, by dokonać nawrócenia Litwy. Dnia 17
lutego tegoż roku założył pierwsze biskupstwo w
Wilnie. Tymczasem panowie polscy zdołali przekonać
Jadwigę, by stanęła na czele wojsk polskich i by na
nowo przyłączyła Ruś do granic Polski. Starosta
węgierski oddał Ruś bez oporu. Dnia 8 marca 1387
roku Jadwiga wjechała do Lwowa. Rok 1389 był dla
Polski szczególnie groźny. Sprzysięgli się, bowiem
przeciwko niej wszyscy jej wrogowie. I tak, Opolczyk
usiłował orężnie zdobyć dla siebie Kraków.
Pozbawiony przywłaszczonych sobie ziem polskich
połączył się z Krzyżakami. Usiłowano wciągnąć do tej
wrogiej koalicji także Wilhelma Habsburga i Zygmunta
Luksemburga, który właśnie w roku 1387 przez
małżeństwo z królową Węgier, Marią, stał się królem
węgierskim, by niebawem nałożyć sobie koronę
Niemiec, a wreszcie także Czech. Na domiar złego na
samej Litwie powstał bunt. Wielki Książę Witold
połączył się z Krzyżakami przeciwko Jagielle.
Marzono już nawet o rozbiorze Polski. Usiłowano
nadto do akcji wrogiej Polsce wciągnąć papieża,
Bonifacego IX, głosząc, że Jadwiga złamała kontrakt
ślubny z Wilhelmem, że Jagiełło przyjął Chrzest
święty pozornie, jedynie dla celów politycznych;
przytaczano zbrodnie, jakich się jako poganin na
własnej rodzinie dopuścił, tylko dla zaspokojenia
chęci władzy. Dzięki jednak znakomitej dyplomacji ze
strony króla, królowej i panów polskich, dzięki
energicznej i wszechstronnej ich akcji udało się
wyjść ze wszystkich niebezpieczeństw obronną ręką.
Późniejsze zwycięstwo pod Grunwaldem (1410) nad
wrogiem Polski nr 1 uspokoiło sytuację polityczną
wokół Polski. Król Władysław Jagiełło bardzo pragnął
mieć potomka, który by zapewnił ciągłość jego rodu
na tronie polskim. Kiedy więc Jadwiga została matką,
zapanowała wielka radość na dworze królewskim.
Niestety, trwała zbyt krótko i miała zakończyć się
podwójną tragedią: śmiercią dziecka i matki. I tak,
22 czerwca 1399 roku Jadwiga urodziła córkę, której
na Chrzcie świętym dano imiona: Elżbieta (na cześć
babci) i Bonifacja (na cześć papieża). Po trzech
wszakże tygodniach dziecko zmarło (15. VII. 1399
roku), a w dwa dni później 17 lipca 1399 roku
zasnęła w Panu jego matka., w wieku 25 lat,
okrywając cały naród polski żałobą. Jako królowa
rządziła Polską sama 2 lata (1384-1386), razem z
Jagiełłą dzieliła losy naszej Ojczyzny 13 lat
(1386-1399). Opłakiwaną przez wszystkich królowe
pochowano w podziemiach katedry krakowskiej na
Wawelu. W 1887 roku odnaleziono tam jej śmiertelne
szczątki pod posadzką katedry. W 1949 roku grób jej
otwarto ponownie i przeprowadzono naukowe badania.
Według nich królowa Jadwiga była wzrostu wysokiego
(175-182 cm), miała pełne uzębienie, włosy rudawe.
Zachowane kości pochowano w nowej trumnie, którą
umieszczono w artystycznym sarkofagu z białego
marmuru kararyjskiego, wykonanego przez artystę
rzeźbiarza A. Madeyskiego gdzie spoczywały aż do
rozpoczęcia procesu kanonizacji. Wówczas to szczątki
królowej przeniesiono do nowej palisandrowej
trumienki, przywiezionej przez kard. Franciszka
Macharskiego z Rzymu i umieszczono w dniu 5. VI.
1987 roku w relikwiarzu autorstwa Antoniego Oremusa,
we wnęce ołtarza Pana Jezusa Ukrzyżowanego i stóp
słynnego czarnego krucyfiksu.
Działalność społeczna i religijna
św. Królowej Jadwigi
Jadwiga Andegaweńska koronowana 16 października 1384
roku na Króla Polski otrzymała staranne
wykształcenie. Poza językiem węgierskim i polskim
władała jeszcze językiem łacińskim, włoskim i
niemieckim. Zasłynęła w Europie z urody i pobożnego
życia. Mimo młodego wieku, we wszystkich
podejmowanych przez młodą królową działaniach widać
było jej osobowość i silne cechy charakteru. Jak
napisał Długosz: "Okazywała rozsądek i dojrzałość
mimo młodego wieku, cokolwiek mówiła, albo czyniła,
wykazywało jakby sędziwego wieku powagę. W styczniu
1385 roku przybyło się na Wawel poselstwo litewskie,
na czele z Wielkim księciem Jagiełło, który
zdecydował, że w zamian za rękę Jadwigi przyjmie
wraz ze wszystkimi poddanymi chrześcijaństwo i
wcieli ziemie Litwy do Polski. 18 lutego 1386 roku
zawarty zastał ślub Jagiełły z Jadwigą, a 4 marca
Jagiełło otrzymał koronę Króla Polski. Małżeństwo to
i będąca jego następstwem unia zmieniły układ sił w
Środkowej i Wschodniej Europie. Zaślubiny Władysława
Jagiełły przez Jadwigę wkrótce przyczyniły się do
chrystianizacji Litwy. Królowa osobiście angażowała
się w ten proces: przysyłała na Litwę neofitom białe
lniane szaty. Na jej prośbę i króla Władysława
papież Urban VI erygował 12 III 1388 r. diecezję
wileńską, kościół katedralny i na pierwszego biskupa
diecezji wyznaczył sufragana gnieźnieńskiego
Andrzeja Jastrzębca. Chcąc umocnić dzieło
chrystianizacji Litwy królowa Jadwiga założyła w
Pradze przy Uniwersytecie Karola kolegium dla
Litwinów, gdzie mieli się kształcić kapłani
narodowości litewskiej. W latach 90-tych XIV w.
Jadwiga uzyskała szeroki udział w rządzeniu Polską.
Stała się monarchinią popularną, dzięki rozumieniu
tajników polityki. Ujawniła wielką przenikliwość
zwłaszcza w sprawach krzyżackich i litewsko-ruskich.
Była orędowniczką pokoju Zakonu z Koroną pod
warunkiem zaprzestania niepokojenia Litwy przez
Krzyżaków. Spotkała się osobiście z wielkim mistrzem
krzyżackim, Konradem Jungingenem, by omówić problemy
dotyczące obu stron (1397). Odegrała też doniosą
rolę w doprowadzeniu do zgody między Jagiełłą i
Skirgiełłą (1393). Odtąd wszelkie porachunki
dynastyczno-polityczne książęta litewscy zobowiązali
się załatwiać z udziałem Jadwigi. W 1392 roku udała
się na Węgry, gdzie w spotkaniu ze swoją siostrą,
Marią, omawiała w Lubowli i w Kezmarku sprawy obu
państw. Nawiązała także ścisły kontakt z papieżem
Urbanem VI (+1392) i Bonifacym IX (+1404),
skutecznie likwidując intrygi: Krzyżaków, Opolczyka
i Zygmunta Luksemburczyka. W swej działalności
wewnątrz państwa wielką opieką otaczała kościoły.
Była pierwszym polskim monarchą, który odwiedził
Jasną Górę. Z fundacji Jadwigi zbudowano kościół
Najświętszej Marii Panny na Piasku w Krakowie,
niedawno ustanowiony przez papieża Jana Pawła II
bazyliką mniejszą. Hojnie wyposażyła kościół
Mariacki w Krakowie i założyła na Kleparzu zakon św.
Benedykta, była dobroczyńcą innych klasztorów. W
Katedrze Wawelskiej ufundowała m/n ołtarz
Wniebowzięcia. Patronowała tłumaczeniu na język
polski Pisma świętego i wielu dzieł ojców kościoła.
Znane są także jej nadania dla szpitali i klasztorów
dominikanów we Lwowie i Sandomierzu oraz cystersów w
Koprzywnicy. Jan Długosz w swojej kronice zapisał:
"Rzecz wątpliwa, czy królowa przybywając do kraju
cokolwiek umiała po polsku, ale to pewne, że ten
język wkrótce sobie przyswoiła, że wiele ksiąg
pobożnych tłumaczyć kazała i, że za jej czasów na
Wawelu po raz pierwszy dało się słyszeć publicznie
polskie Słowo Boże. Ręką jej szyte ozdoby do
kościołów, liczne dla nich ofiary, dowodzą
pobożności wielkiej (...). W katedrze wawelskiej
królowa Jadwiga ustanowiła kolegium szesnastu
psałterzystów oddających cześć Bogu nieustannie
dniem i nocą. Na dworze papieskim w Rzymie podjęła
starania o odnowienie działalności Akademii
Krakowskiej. W 1397 roku uzyskała wraz z królem
Jagiełłą pozwolenie papieskie na otwarcie wydziału
teologicznego na Uniwersytecie Krakowskim, co
przyśpieszyło i ugruntowało ewangelizację Polski,
Litwy i Rusi. W swoim testamencie zapisała
uniwersytetowi ogromne sumy (10 kg złota, osobiste
klejnoty i szaty), dzięki którym Wydział mógł
wznowić swoją działalność w 1400 roku. W jej
grobowcu znaleziono w 1887 roku jedynie drewniane
berło i imitację korony. Odnowiony uniwersytet
zaczął dzięki niej służyć podniesieniu kultury
umysłowej w Polsce. Stał się ogniskiem
promieniującym wielką humanistyczną wiedzą.
Wykształcił wielu wybitnych Polaków, takich jak
Mikołaj Kopernik, Jan Kochanowski, Paweł Włodkowic,
Andrzej Frycz Modrzewski, Marcin Król z Żurawicy,
Jakub Parkoszowic, Stanisław ze Skalbmierza. Królowa
Jadwiga fundowała, otaczała opieką i obdarowywała
szpitale, będące w średniowieczu raczej instytucjami
opieki społecznej niż służby zdrowia. Stanowiły one
przytułek dla ludzi chorych, starych i pozbawionych
środków do życia. Królowa przyczynia się do
założenia dwóch szpitali miejskich: w Sączu i
Bieczu, ponadto pomagała materialnie szpitalowi
klasztornemu w Sandomierzu. Jadwiga Andegaweńska
była kobietą wykształconą, o różnorodnych
zainteresowaniach. W polskiej tradycji historycznej
zajmuje ona poczesne miejsce jako jedyna kobieta -
król na tronie polskim i jako władczyni dobrze
zasłużona dla kraju, który nie był jej właściwą
ojczyzną, chociaż i po ojcu i po matce spokrewniona
była z polskimi Piastami. Starała się o rozwój
kultury narodowej. Królowa Jadwiga realizowała w
swoim życiu słowo psalmisty: Tobie służyć, to znaczy
królować. Troszczyła się o byt swoich poddanych,
szanując godność także tych najbiedniejszych
mieszkańców Królestwa Polskiego. Zachował się znany
epizod, jaki miał miejsce w czasie jednej z podróży
królowej po kraju. Kiedy żołnierze królewscy
spustoszyli wieśniakom pola, urządzając sobie
lekkomyślnie polowanie na nich, zażądała od męża
ukarania winnych i wynagrodzenia wyrządzonych szkód.
A kiedy Jagiełło zapytał, czy jest już zadowolona,
otrzymał odpowiedź: "A kto im łzy powróci. Przez 15
lat panowania Królowa Jadwiga położyła podwaliny pod
wielonarodowe państwo Jagiellonów oparte na
tolerancji i koegzystencji różnych kultur i religii.
Dała też podstawy intelektualne Kościołowi w
Rzeczypospolitej. Jej duchowość, inspirowana przez
nurt devotio moderna, cechowała się ścisłym
związkiem życia czynnego i kontemplacyjnego, według
słów, jakie miał do niej wypowiedzieć Chrystus z
wawelskiego krucyfiksu: Czyń, co widzisz.
Sprawowanie władzy pojmowała jako służbę. Często
posługiwała się emblematem będącym plecionką
gotyckich liter "MM", które oznaczały syntezę postaw
ewangelicznych sióstr Marii i Marty. Jej życie
mistyczne i apostolskie, małżeńskie i dworskie
tworzyło harmonijną jedność budzącą podziw u ludzi
różnych kultur i epok. Kult związany ze św. Królową
Jadwigą
Mimo braku oficjalnej deklaracji Kościoła postać
królowej Jadwigi była przez następne stulecia
otoczona czcią należną osobom kanonizowanym. Zaraz
po śmierci uważano Jadwigę, królowe, za świętą,
wierni uciekali się do niej w modlitwach,
otrzymywali łaski, o czym świadczyły liczne wota.
Przeświadczeni o niej byli profesorowie krakowskiego
uniwersytetu, dając temu wyraz w swoich mowach.
Mikołaj Lasotki, królewski dyplomata, w wystąpieniu
na soborze w Bazylei mówił o świętości Jadwigi.
Piękne świadectwo o królowej Jadwidze dał też żyjący
niedługo po niej kronikarz ks. Jan Długosz: Była ona
bardzo powabna na twarzy, lecz obyczajami i cnotami
powabniejsza; krzewicielka wiary katolickiej na
Litwie (...) Ona przez Wielki Post i Adwent
poskramiała ciało swoje włosiennicą i nadzwyczajnymi
umartwieniami. Była pełna wielkiej szczodrobliwości
wobec biednych, wdów, przybyszów i wobec wszelkich
nędzarzy i potrzebujących. Nie było w niej
lekkomyślności, nie było gniewu (...) pychy,
zazdrości lub zawziętości. Odznaczała się głęboką
pobożnością i niezmierną miłością Boga. (Liturgia
Godzin, t. III, s. 1327). W 1426 roku arcybiskup
gnieźnieński, Wojciech Jastrzębiec, wydał polecenie
rozpoczęcia formalnego procesu kanonicznego. W
wydanym przez siebie dekrecie powoływał się na to,
że był kiedyś jej kanclerzem - a więc znał ją
osobiście. Arcybiskup Jastrzębiec napisał m.in.: \"z
doświadczenia wiemy, że spełniała przeróżne uczynki
miłosierdzia, cierpliwości, postów, czuwań oraz
innych niezliczonych dzieł pobożnych\". Metropolita
polecił równocześnie zbierać fundusze-ofiary na cel
kanonizacji. Niestety, Kazimierz Jagiellończyk
przeznaczył je na wojnę z Krzyżakami. Starania
Jagiellonów o kanonizację św. Kazimierza,
pochodzącego z ich rodu, ponownie odsunęły na dalszy
plan kanonizację Jadwigi. Z kolei przyszły wieki
nieustannych wojen i wewnętrznych zamieszek,
wreszcie 150 lat trwająca niewola. Pamięć o Jadwidze
trwała jednak w świadomości narodu. Nasiliła się
właśnie w dobie rozbiorów, gdy Polacy pozbawieni
rzeczywistego państwa szukali w swej historii tego,
co największe i najpiękniejsze. Zanoszono prośby do
Boga za jej wstawiennictwem, modlono się za jej
pośrednictwem upraszając potrzebne łaski. Znaczny
wzrost zainteresowania sprawą kanonizacji królowej
Jadwigi nastąpił po pierwszej wojnie światowej. Miał
w tym swój udział ówczesny arcybiskup krakowski
kardynał Adam Stefan Sapieha. W 1933 roku setki
tysięcy osób podpisało petycję skierowaną do
Episkopatu w sprawie kanonizacji. W latach 1949-1950
przeprowadzono proces informacyjny na temat
świętości życia, cnót i cudów Jadwigi. W latach
1972-1974 miał miejsce drugi proces, o istnieniu
kultu Jadwigi od niepamiętnych czasów. Na
zakończenie tego procesu kardynał Karol Wojtyła
ogłosił decyzję: Jest rzeczą pewną, że od
niepamiętnych czasów służebnica Boża Jadwiga,
królowa polski, otaczana była kultem publicznym i
kościelnym. Z polecenia Ojca świętego Jana Pawła II
jego następca na stolicy arcybiskupów krakowskich,
kardynał Franciszek Macharski, w roku 1979 przesłał
do Rzymu formalną prośbę o beatyfikację z
dołączeniem ponad 350 stron liczącego maszynopisu
dokumentacji istnienia nieprzerwanego kultu Jadwigi.
Kongregacja do Spraw Kanonizacji na tej podstawie
przygotowała relację o kulcie, która była
przedmiotem dyskusji na jej plenarnym posiedzeniu,
odbytym 25 maja 1979 roku. Kolejno na polecenie
papieża Kongregacja dla Sakramentów i Kultu Bożego
przygotowała odpowiednie teksty liturgiczne i
wyznaczyła dzień 17 lipca na jej doroczne
wspomnienie. Dokumenty tychże kongregacji Ojciec
święty osobiście przywiózł ze sobą do Polski i po
580 latach od jej śmierci w czasie swej pierwszej
pielgrzymki do Ojczyzny, w katedrze wawelskiej, dnia
8 czerwca 1979 roku o godzinie 17, na zamknięcie
synodu archidiecezjalnego ogłosił dekret o jej
kulcie i odprawił Mszę świętą ku czci bł. Jadwigi.
Długo, zatem przyszło Polsce czekać na oficjalne
uznanie jej kultu. Ale być może tak miało być - aby
dokonał tego polski Papież, w Krakowie, który stał
się na pewien czas tak Jej jak i Jego domem. Dnia 8
czerwca 1997 r. w czasie kolejnej wizyty Ojca
Świętego Jana Pawła II w Polsce, na Boniach w
Krakowie, w obecności 80 kardynałów i biskupów, 350
księży i około 2 milionów wiernych, Królowa Polski
Jadwiga Andegaweńska została ogłoszona świętą.
Liturgiczny obchód ku czci św. Jadwigi Królowej
przypada na dzień 8 czerwca i ma rangę wspomnienia
obowiązkowego.
Postać św. Jadwigi Królowej jest symbolem
najszczytniejszych dążeń Europy XIV wieku, zarówno
na płaszczyźnie polityczno-społecznej, jak i
religijno-kulturalnej. Przekonanie to potwierdza
trwający od sześciu wieków kult św. Jadwigi oraz jej
niedawna kanonizacja, która była pierwszą w historii
ogłoszoną na ziemiach polskich. "Raduj się,
Krakowie! To właśnie głębi jej umysłu i serca
zawdzięczasz, królewska stolico, że stałaś się
znaczącym w Europie ośrodkiem myśli, kolebką kultury
polskiej i pomostem między chrześcijańskim Zachodem
i Wschodem, wnosząc niezbywalny wkład w kształt
europejskiego ducha" powiedział papież Jan Paweł II
podczas Mszy kanonizacyjnej.
Homilia Jana Pawła II z Mszy kanonizacyjnej
bł. królowej Jadwigi
1. Gaude, mater Polonia! Powtarzam dziś to wezwanie
do radości, które przez wieki śpiewali Polacy na
wspomnienie św. Stanisława. Powtarzam je, ponieważ
miejsce i okoliczność w szczególny sposób do tego
usposabiają. Mamy bowiem znów powrócić na Wawel, do
królewskiej katedry, i stanąć tam przy relikwiach
królowej, pani wawelskiej. Oto nadszedł wielki dzień
jej kanonizacji. A zatem, Gaude, mater Polonia,
Prole fecunda nobili,
Summi Regis magnalia
Laude frequenta vigili.
Długo czekałaś, Jadwigo, na ten uroczysty dzień.
Prawie 600 lat minęło od twej śmierci w młodym
wieku. Umiłowana przez naród cały, ty, która stoisz
u początku czasów jagiellońskich, założycielko
dynastii, fundatorko Uniwersytetu Jagiellońskiego w
prastarym Krakowie, długo czekałaś na dzień twojej
kanonizacji - ten dzień, w którym Kościół ogłosi
uroczyście, że jesteś świętą patronką Polski w jej
dziedzicznym wymiarze - Polski za twoją sprawą
zjednoczonej z Litwą i Rusią: Rzeczpospolitej trzech
narodów. Dziś nadszedł ten dzień. Wielu ludzi
pragnęło dożyć tej chwili i wielu jej nie doczekało.
Mijały lata i stulecia, i wydawało się, że twoja
kanonizacja jest już wręcz niemożliwa. Niech ten
dzień będzie dniem radości nie tylko dla nas,
współcześnie żyjących, ale także dla nich wszystkich
- tych, którzy na ziemi go nie doczekali. Niech
będzie wielkim dniem świętych obcowania. Gaude,
mater Polonia!
2. Ewangelia dzisiejsza zwraca nasze myśli i serca w
stronę chrztu. Oto jesteśmy jeszcze raz w Galilei,
skąd Chrystus wysyła na cały świat swoich Apostołów:
"Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi.
Idźcie, więc i nauczajcie wszystkie narody,
udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha
świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam
przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie
dni, aż do skończenia świata" (Mt 28,18-20) - mandat
misyjny, który Apostołowie podjęli poczynając od
dnia Pięćdziesiątnicy. Podjęli i przekazali swoim
następcom. Przez tych następców posłanie apostolskie
docierało stopniowo na cały świat. I przyszedł czas
przy końcu pierwszego tysiąclecia, kiedy apostołowie
Chrystusa przybyli na ziemię piastowską. Wówczas
Mieszko I przyjął chrzest, a to - zgodnie z
ówczesnym przeświadczeniem - stanowiło zarazem
chrzest Polski. W roku 1966 obchodziliśmy
tysiąclecie tego chrztu. Jakże by się dzisiaj
radował Prymas Tysiąclecia, Sługa Boży kardynał
Stefan Wyszyński, gdyby dane mu było uczestniczyć
wraz z nami w tym wielkim dniu kanonizacji! Leżała
mu ona na sercu, tak samo jak wielkim metropolitom
krakowskim, jak księciu kardynałowi Adamowi
Stefanowi Sapieże i całemu Episkopatowi Polski.
Wszyscy wyczuwali, że kanonizacja królowej Jadwigi
jest dopełnieniem milenium chrztu Polski. Jest
dopełnieniem także i dlatego, iż przez dzieło
królowej Jadwigi ochrzczeni w X wieku Polacy, po
czterech wiekach podjęli misję apostolską i
przyczynili się do ewangelizacji i chrztu swoich
sąsiadów. Jadwiga miała świadomość tego, że jej
posłannictwem jest zanieść Ewangelię braciom
Litwinom. I dokonała tego wraz ze swoim małżonkiem,
królem Władysławem Jagiełłą. Nad Bałtykiem powstał
nowy kraj chrześcijański, odrodzony w wodzie chrztu
świętego, tak jak w X wieku ta woda odrodziła synów
i córki polskiego narodu. Sit Trinitati gloria, laus,
honor, jubilatio... Dzisiaj dziękujemy Trójcy
Przenajświętszej za twoją mądrość, Jadwigo. Pyta
autor Księgi Mądrości: "Któż poznałby Twój zamysł, o
Boże, gdybyś Ty sam nie dał Mądrości, nie zesłał z
wysoka świętego Ducha swego?" (por. Mdr 9,17).
Dziękujemy, więc Bogu Ojcu, Synowi i Duchowi
świętemu za twoją mądrość, Jadwigo; za to, żeś
rozeznała zamysł Boży nie tylko w stosunku do swego
własnego powołania, ale także w stosunku do
powołania narodów: naszego dziejowego powołania i do
powołania Europy, która za twoją sprawą dopełniła
obrazu ewangelizacji na własnym kontynencie, żeby
potem móc podjąć ewangelizację innych krajów i
kontynentów na całym świecie. Bo przecież Chrystus
powiedział: "Idźcie (...) i nauczajcie wszystkie
narody" (Mt 28,19). Radujemy się dzisiaj twoim
wyniesieniem na ołtarze. Radujemy się w imieniu tych
wszystkich narodów, którym stałaś się matką w
wierze. Radujemy się wielkim dziełem mądrości. I
dziękujemy Bogu za twoją świętość, za posłannictwo,
jakie spełniłaś w naszych dziejach; za twoją miłość
narodu i Kościoła, za twoją miłość Chrystusa
ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Gaude, mater
Polonia!
3. Miłość jest największa. "Wiemy - pisze św. Jan -
że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy
braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci" (1 J
3,14). A więc, kto miłuje, uczestniczy w życiu - w
tym życiu, które jest od Boga. "Poznaliśmy miłość -
pisze dalej św. Jan - po tym, że On, [Chrystus],
oddał za nas życie swoje" (por. 1 J 3,16). Dlatego
też my również winniśmy oddawać życie za braci (por.
tamże). Chrystus wskazał, że w ten sposób - oddając
życie za braci - objawiamy miłość (por. J 15,13). I
to jest miłość największa (por. 1 Kor 13,13). A my
dzisiaj, wsłuchując się w słowa Apostołów, pragniemy
ci powiedzieć - tobie, nasza święta królowo - że
pojęłaś jak mało kto tę Chrystusową i apostolską
naukę. Nieraz klękałaś u stóp wawelskiego
krucyfiksu, ażeby uczyć się takiej ofiarnej miłości
od Chrystusa samego. I nauczyłaś się jej. Potrafiłaś
życiem swoim dowieść, że miłość jest największa.
Czyż w prastarej polskiej pieśni nie śpiewamy tak:
"Krzyżu święty, nade wszystko, Drzewo
przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest, jedno, na którym sam
Bóg jest. (...)
Niesłychanać to jest dobroć za kogo na krzyżu
umrzeć;
Któż to może dzisiaj zdziałać, za kogo swoją duszę
dać?
Sam to Pan Jezus wykonał, bo nas wiernie umiłował"
(Crux fidelis, XVI w.).
I od Niego właśnie, od Chrystusa wawelskiego, przy
tym czarnym krucyfiksie, do którego pielgrzymują
krakowianie co roku w Wielki Piątek, nauczyłaś się,
Jadwigo królowo, dawać życie za braci. Twoja głęboka
mądrość i szeroka aktywność płynęły z kontemplacji -
z osobistej więzi z Ukrzyżowanym. Contemplatio et
vita activa tu zyskiwały słuszną równowagę. Dlatego
nigdy nie utraciłaś tej "najlepszej cząstki" (por.
Łk 10,42) - obecności Chrystusa. Dziś chcemy
uklęknąć razem z tobą, Jadwigo, u stóp wawelskiego
krzyża, aby usłyszeć echo tej lekcji miłości, której
ty słuchałaś. Od Ciebie chcemy uczyć się, jak ją
wypełniać w naszych czasach.
4. "Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy
dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was.
Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim,
niech będzie waszym sługą" (Mt 20,25-26). Głęboko
wniknęły w świadomość młodej władczyni z rodu
Andegawenów te słowa Chrystusa. Najgłębszym rysem
jej krótkiego życia, a zarazem miarą jej wielkości
jest duch służby. Swoją pozycję społeczną, swoje
talenty, całe swoje życie prywatne całkowicie oddała
na służbę Chrystusa, a gdy przypadło jej w udziale
zadanie królowania, oddała swe życie również na
służbę powierzonego jej ludu. Duch służby ożywiał
jej społeczne zaangażowanie. Z rozmachem zagłębiała
się w życie polityczne swej epoki. A przy tym ona,
córka króla Węgier, potrafiła łączyć wierność
chrześcijańskim zasadom z konsekwencją w bronieniu
polskiej racji stanu. Podejmując wielkie dzieła na
forum państwowym i międzynarodowym, niczego nie
pragnęła dla siebie. Wszelkim materialnym i duchowym
dobrem hojnie ubogacała swą drugą ojczyznę. Biegła w
dyplomatycznym kunszcie, położyła podwaliny pod
wielkość XV-wiecznej Polski. Ożywiała religijną i
kulturalną współpracę między narodami, a jej
wrażliwość na krzywdy społeczne wielekroć była
sławiona przez poddanych. Z jasnością, która po
dzień dzisiejszy oświeca całą Polskę, wiedziała, że
tak siła państwa, jak siła Kościoła mają swoje
źródło w starannej edukacji narodu; że droga do
dobrobytu państwa, jego suwerenności i uznania w
świecie wiedzie przez prężne uniwersytety. Dobrze
też wiedziała Jadwiga, że wiara poszukuje
zrozumienia, że wiara potrzebuje kultury i kulturę
tworzy, że żyje w przestrzeni kultury. I nie
szczędziła niczego, aby ubogacić Polskę w całe
duchowe dziedzictwo zarówno czasów starożytnych, jak
i wieków średnich. Nawet swoje królewskie berło
oddała Uniwersytetowi, sama zaś posługiwała się
pozłacanym drewnianym. Fakt ten, mając konkretne
znaczenie, jest także wielkim symbolem. Za życia nie
królewskie insygnia, ale siła ducha, głębia umysłu i
wrażliwość serca dawały jej autorytet i posłuch. Po
śmierci - jej ofiara zaowocowała bogactwem mądrości
i rozkwitem kultury zakorzenionej w Ewangelii. Za to
szczególne dzieło Jadwigi dziękujemy dziś, gdy z
dumą wracamy do owych sześciuset lat dzielących nas
od założenia Wydziału Teologicznego i odnowy
Uniwersytetu w Krakowie - lat, rzec można,
nieprzerwanej świetności nauki polskiej. A gdybyśmy
zdołali nawiedzić średniowieczne szpitale w Bieczu,
Sandomierzu, Sączu, na Stradomiu, dostrzeglibyśmy
dzieła miłosierdzia, których wiele podjęła polska
władczyni. W nich chyba najwymowniej zrealizowała
wezwanie Chrystusa do miłowania czynem i prawdą.
5.
Ergo, felix Cracovia,
Sacro dotata corpore,
Deum, qui fecit omnia,
Benedic omni tempore.
"Raduj się dziś, Krakowie!" Raduj się, bo nadszedł
wreszcie czas, że wszystkie pokolenia twoich
mieszkańców mogą oddać hołd wdzięczności świętej
Pani Wawelskiej. To właśnie głębi jej umysłu i serca
zawdzięczasz, królewska stolico, że stałaś się
znaczącym w Europie ośrodkiem myśli, kolebką kultury
polskiej i pomostem między chrześcijańskim Zachodem
i Wschodem, wnosząc niezbywalny wkład w kształt
europejskiego ducha. Na Uniwersytecie Jagiellońskim
kształcili się i wykładali ci, którzy na cały świat
rozsławili imię Polski i tego miasta, ze znawstwem
włączając się w najważniejsze debaty swojej epoki.
Dość wspomnieć wielkiego rektora krakowskiej
Wszechnicy - Pawła Włodkowica, który już na początku
XV wieku kładł podwaliny pod nowożytną teorię praw
człowieka, czy Mikołaja Kopernika, którego odkrycia
dały początek nowemu spojrzeniu na kształt
stworzonego [kosmosu]. A czy nie powinien Kraków, a
wraz z nim cała Polska, dziękować za to dzieło
Jadwigi, które przyniosło najwspanialszy owoc - owoc
życia świętych studentów i profesorów? Stają więc
dziś między nami te wielkie postaci Bożych mężów,
wszystkie pokolenia - od Jana z Kęt i Stanisława
Kazimierczyka po błogosławionego Józefa Sebastiana
Pelczara i Sługę Bożego Józefa Bilczewskiego - aby
włączyć się w nasz hymn uwielbienia Boga, za to, że
dzięki ofiarnemu dziełu królowej Jadwigi to miasto
stało się kolebką świętych. Raduj się, Krakowie!
Cieszę się, że mogę dzisiaj dzielić tę twoją radość,
będąc tu, na krakowskich Błoniach, wraz z twoim
arcybiskupem, kardynałem Franciszkiem, jego
biskupami pomocniczymi, biskupami seniorami, z
kapitułami katedry i kolegiaty św. Anny, z
kapłanami, osobami życia konsekrowanego i z całym
Ludem Bożym. Jakże pragnąłem przybyć tutaj i w
imieniu Kościoła uroczyście zapewnić cię, Krakowie,
[umiłowane] moje miasto, że nie myliłeś się, od
wieków czcząc Jadwigę jako świętą. Dziękuję Bożej
Opatrzności, że jest mi to dane - że dane mi jest
wpatrywać się razem z wami w tę postać jaśniejącą
Chrystusowym blaskiem i uczyć się, co znaczy, że
"największa jest miłość". I dziękuję wszystkim
polskim biskupom, całemu Episkopatowi z ks.
kardynałem Prymasem na czele. I wszystkim biskupom
gościom, kardynałom i biskupom z Rzymu, z krajów
sąsiednich, zwłaszcza z Węgier, Czech, Słowacji,
Litwy. Bardzo cenna jest dla nas Wasza obecność,
drodzy Bracia, w dniu dzisiejszym.]
6. "Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i
prawdą!" - tak pisze Apostoł (1 J 3,18). Bracia i
Siostry! Uczmy się w szkole św. Jadwigi królowej,
jak wypełniać to przykazanie miłości. Zastanawiajmy
się nad "polską prawdą". Rozważajmy, czy jest
szanowana w naszych domach, w środkach społecznego
przekazu, urzędach publicznych, parafiach? Czy nie
wymyka się niekiedy ukradkiem pod naporem
okoliczności? Czy nie jest wykrzywiana, upraszczana?
Czy zawsze jest w służbie miłości? Zastanawiajmy się
nad "polskim czynem". Rozważajmy, czy jest
podejmowany roztropnie? Czy jest systematyczny,
wytrwały? Czy jest odważny i wielkoduszny? Czy
jednoczy, czy też dzieli ludzi? Czy nie uderza w
kogoś nienawiścią albo pogardą? A może tego czynu
miłości, polskiego, chrześcijańskiego czynu jest
zbyt mało? (por. St. Wyspiański, Wesele). "Nie
miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!"
Przed dziesięcioma laty w Encyklice o problemach
współczesnego świata napisałem, że "każdy kraj
winien odkryć i jak najlepiej wykorzystać przestrzeń
własnej wolności" (Sollicitudo rei socialis, 44).
Wówczas stał przed nami problem "odkrycia wolności".
Teraz Opatrzność stawia nam nowe zadanie: miłować i
służyć. Miłować czynem i prawdą. św. Jadwiga królowa
uczy nas tak właśnie korzystać z daru wolności. Ona
wiedziała, że spełnieniem wolności jest miłość,
dzięki której człowiek jest gotów zawierzyć siebie
Bogu i braciom, do nich przynależeć. Zawierzyła,
więc Chrystusowi i narodom, które pragnęła do Niego
przyprowadzić, swoje życie i swoje królowanie.
Całemu narodowi dała przykład umiłowania Chrystusa i
człowieka - człowieka spragnionego zarówno wiary,
jak i nauki, jak też codziennego chleba i odzienia.
Zechciejmy i dziś czerpać z tego przykładu, aby
radość z daru wolności była pełna. Święta nasza
królowo, Jadwigo, ucz nas dzisiaj - na progu
trzeciego tysiąclecia - tej mądrości i tej miłości,
którą uczyniłaś drogą swojej świętości. Zaprowadź
nas, Jadwigo, przed wawelski krucyfiks, abyśmy jak
ty poznali, co znaczy miłować czynem i prawdą, i co
znaczy być prawdziwie wolnym. Weź w opiekę swój
naród i Kościół, który mu służy, i wstawiaj się za
nami u Boga, aby nie ustała w nas radość. Raduj się,
matko Polsko! Gaude, mater Polonia!
Kraków, Błonia krakowskie 8.06.1997 (KAI)
Formularz mszy o Świętej Jadwidze
8 czerwca
Św. JADWIGI, KRÓLOWEJ
Uroczystość
Św. Jadwiga urodziła się w roku 1374 jako córka
króla Węgier i Polski, Ludwika. Po ojcu
odziedziczyła tron Polski i w roku 1384 została
ukoronowana. Poślubiła wielkiego księcia Litwy
Władysława Jagiełłę i przyczyniła się do nawrócenia
tego kraju na chrześcijaństwo. Przyczyniła się też
do powstania w Krakowie Wydziału Teologicznego i
odnowienia Uniwersytetu. Przez całe życie odznaczała
się hojnością dla ubogich. Umarła w Krakowie 17
lipca 1399 roku. Papież Jan Paweł II kanonizował ją
8 czerwca 1997 roku na krakowskich Błoniach.
ANTYFONA NA WEJŚCIE Ps 117 ( 116 ), 1-2
Chwalcie Pana, wszystkie narody, * wysławiajcie Go,
wszystkie ludy; * bo potężna nad nami Jego łaska, *
a wierność Pana trwa na wieki. Odmawia się Chwała na
wysokości Bogu.
KOLEKTA
Boże, życie wiernych i chwało pokornych, Ty
uczyniłeś świętą Jadwigę, królową, gorliwą
krzewicielką wiary i miłości, + spraw za jej
wstawiennictwem, * abyśmy się stali apostołami
prawdy i dobra. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa,
Twojego Syna, + który z Tobą żyje i króluje w
jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie
wieki wieków. Odmawia się Wierzę.
MODLITWA NAD DARAMI
Wszechmogący Boże, przyjmij dary, które Ci składamy
obchodząc uroczystość świętej Jadwigi, królowej, + i
spraw, abyśmy świadomi Twojej obecności * jaśnieli
świętą i czynną miłością. Przez Chrystusa, Pana
naszego.
ANTYFONA NA KOMUNIĘ J 13, 35
Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami,
* jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.
MODLITWA PO KOMUNII
Pokrzepieni Ciałem i Krwią Twojego Syna, prosimy
Cię, Boże, + abyśmy za przykładem świętej Jadwigi,
królowej, z miłością służyli Tobie w naszych
bliźnich * i z braterską gotowością zaspokajali ich
potrzeby. Przez Chrystusa, Pana naszego.
W grobowcu ciało zostało złożone
dopiero w 1949 roku (wcześniej grobowiec znajdował
się pod posadzką). Tumba grobowa wyrzeźbiona w
białym marmurze kararyjskim odznacza się chłodną
poetycznością i prostotą formy w duchu
klasycystycznym, jakkolwiek fryz z orłami
umieszczony na jej ścianach świadczy o wpływach
modernizmu.
Czarny, gotycki krzyż w północnej
nawie Katedry Wawelskiej od stuleci przyciąga
wiernych. Jeszcze przed ślubem z Jagiełłą królowa
bardzo dużo się modliła w Katedrze przed
ukrzyżowanym Chrystusem. Pewnej nocy, kiedy miała
podjąć decyzję co do ślubu z Jagiełłą, Jadwiga
modląc się zauważyła - jak głosi legenda - że ręka
Chrystusa oderwała się od krzyża i pobłogosławiła
ją. Było to błogosławieństwo dla planów
Chrystianizacji Litwy poprzez ślub z Władysławem.
|